Czego się nauczyłem od posiadania części restauracji 2

Część 2 - nie polegaj na kredytach ani cudach, aby zapłacić rachunki

Taleisin

Przeczytaj część pierwszą

Część druga: nie polegaj na kredytach, żeby płacić rachunki

Kredyt to śliskie zbocze. Używany w sposób odpowiedzialny, może być cennym narzędziem do zarządzania codziennymi wydatkami na prowadzenie restauracji . Kredyt może mieć formę karty, przedłużenia przez sprzedawców (np. Płacenie w tydzień po dostarczeniu żywności) lub pożyczki w jakiejś formie. W branży restauracyjnej, przed recesją, było wiele firm obiecujących pożyczki oparte na procentach przyszłej sprzedaży.

Po tym, jak wykorzystaliśmy cały nasz osobisty kredyt, aby zapłacić rachunki i wyciągnąć kredyt ze sprzedawcami, zwróciliśmy się do jednej z tych firm. Stopa procentowa była znacznie wyższa niż w przypadku tradycyjnego kredytu bankowego lub pożyczki dla małych przedsiębiorstw. To była szybka naprawa dla większego problemu, którego odmówiliśmy. Traciliśmy więcej pieniędzy niż my, i nie mogliśmy tego pożyczyć. Wraz z zaleganiem z rachunkami, straciliśmy podatki, co tylko pogłębiło problemy, które już mieliśmy. Zamiast pożyczać i płacić rzeczy późno, powinniśmy obniżyć płace, pracować więcej godzin sami (łatwiej powiedzieć niż zrobić - w czasie gdy mieliśmy czworo małych dzieci w domu). Nie powinniśmy polegać na idei odzyskania pieniędzy przez pracowity weekend, pracowite lato, pracowity sezon wakacyjny. Chociaż mieliśmy zajęte sezony, nigdy nie wystarczało, by pokryć straty pomiędzy nimi. Powinniśmy skontaktować się z naszymi pożyczkodawcami, aby skonsolidować płatności o niższym oprocentowaniu lub uzyskać porady od profesjonalnego doradcy finansowego.

Zamiast tego trzymaliśmy głowy w piasku i mieliśmy nadzieję, że dojdzie do jakiegoś cudu restauracyjnego, a my znaleźlibyśmy się z powrotem w czerni.

Wiedzieć, kiedy zamknąć

Jak każda dysfunkcyjna relacja, może być trudno wiedzieć, kiedy ją trzymać i kiedy odejść. Nasza ostatnia restauracja powinna była zamknąć się około dwóch lat, zanim faktycznie to zrobiła.

Zaoszczędziłoby nam wiele cierpienia i pieniędzy. Jeśli zrobiłeś wszystko, co możliwe, aby osiągnąć zysk, ale wciąż jesteś na minusie, być może nadszedł czas, aby zamknąć sklep. Dlatego mówię ludziom, aby na samym początku bardzo długo myśleli o finansowaniu. Jeśli musisz się zamknąć, chcesz móc odejść, nie tracąc domu na drugą hipotekę lub setki tysięcy dolarów na sprzęt restauracyjny, który stracił swoją wartość zaraz po wyjściu z salonu. Zamknięcie nie jest łatwą decyzją, ale jest o wiele bardziej korzystne niż bycie zastawionym przez bank.

Jeśli źle się czujesz podczas zamykania, pamiętaj, że jesteś w dobrym towarzystwie - Gordon Ramsay i Bobby Flay to tylko kilku celebrytów, którzy zamknęli restauracje, które nie osiągają dobrych wyników. Paula Deen zamknęła restaurację, której była współwłaścicielem, z wujkiem Bubbą, Seafood & Oyster House, a Emeril Lagasse zamknęła wiele lokalizacji na przestrzeni lat. To, co odróżnia przeciętnego właściciela restauracji od tych sław, to oczywiście pieniądze. Emeril i Paula nie musieli ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych po zamknięciu. Bobby i Gordon nie martwili się (nie sądzę, że tak) o tym, jak spłacić drugą hipotekę w ich domu, gdy ich restauracje się zamknęły.

Jeśli jesteś mądry w otwieraniu (ostrożne finansowanie, odpowiedzialne wydatki itp.), Zamknięcie restauracji nie musi być katastrofą. Dzięki temu będziesz w stanie ponownie otworzyć restaurację, jeśli chcesz.

Przeczytaj część 3 - Bądź dobrym szefem.