Dlaczego firmy stają się publiczne dzięki IPO
IPO są zwykle wykorzystywane przez nowsze firmy, które potrzebują dodatkowego kapitału na rozwój lub przez prywatne firmy, których właściciele i inwestorzy chcą zarabiać na swoich pierwotnych inwestycjach (patrz strategia wyjścia ).
Jeśli warunki rynkowe są odpowiednie dla konkretnej firmy w momencie IPO, pierwotni inwestorzy w prywatnej firmie mogą zarobić fortuny, ponieważ nowy stan jest wart więcej niż początkowe inwestycje.
Jak powstaje IPO
Zwykle prywatna firma, która chce się upublicznić za pośrednictwem IPO na Wall Street, robi to poprzez posiadanie banku inwestycyjnego (takiego jak Goldman Sachs lub Morgan Stanley), który gwarantuje emisję akcji. Poprzez negocjacje firma i bank inwestycyjny decydują o ilości wydawanych akcji, rodzaju akcji i cenie akcji. W zależności od umowy subemitent może zagwarantować kwotę pozyskaną poprzez zakup części lub całości udziałów, a następnie odsprzedanie ich publicznie.
Bank inwestycyjny przygotowuje IPO, przesyłając informacje rejestracyjne do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), w tym szczegóły oferty akcji, sprawozdań finansowych, informacji zarządczych itp.
SEC przeprowadza kontrole w tle rejestracji, aby upewnić się, że wszystkie poprawne informacje zostały ujawnione w zgłoszeniu.
Po zatwierdzeniu przez SEC, firma i underwriter rozpoczynają sprzedaż emisji klientom poprzez emisję serii prospektów, które opisują spółkę i ofertę akcji (patrz przykładowy prospekt Zipcar).
Początkowo akcje są zwykle oferowane większym inwestorom instytucjonalnym, takim jak fundusze emerytalne, ubezpieczyciele na życie, fundusze inwestycyjne itp., Którzy mogą sobie pozwolić na zakup dużych pakietów akcji (zwykle po obniżonej cenie). Ostatecznie akcje są notowane na giełdzie i mogą być kupowane przez inwestorów indywidualnych.
Przykład IPO
W świecie technologii największy IPO w historii (i największy w historii Internetu) miał Facebook w dniu 18 maja 2012 roku. Założyciel i główny akcjonariusz Mark Zuckerberg sprzeciwiali się temu, by spółka była publiczna od lat, a zamiast tego podniosła kapitał w drodze prywatnej sprzedaży akcji do innych firm, takich jak Microsoft. W czasie IPO Facebook miał ponad 500 prywatnych akcjonariuszy i ponad 800 milionów użytkowników miesięcznie.
Kilka miesięcy przed debiutem, Facebook zamierzał wycenić akcje IPO na 28 do 35 USD za akcję. Jednak ze względu na spodziewany wysoki popyt, liczba sprzedawanych akcji wzrosła o 25%, a cena IPO za akcję została podniesiona do 38 USD, co daje firmie Facebook najwyższą kapitalizację rynkową w wysokości ponad 104 miliardów dolarów.
Niestety cena akcji spadła w dniu otwarcia i nadal spadała przez kolejne dwa miesiące, spadając poniżej 20 USD za akcję w sierpniu 2012 roku.
Akcje nie powróciły do obrotu powyżej ceny IPO przez ponad rok po pierwszej ofercie publicznej.
IPO nie zawsze są sukcesem
Chociaż oferta publiczna może być korzystna finansowo dla właścicieli firm, sukces z pewnością nie jest gwarantowany i jest kilka wad. Po pierwsze, możesz nie być w stanie wypłacić pieniędzy tak szybko, jak byś chciał. Inwestorzy mogą nalegać, aby wszystkie pieniądze zebrane przez IPO zostały ponownie zainwestowane w działalność. A część twoich akcji może być przechowywana w depozycie przez lata.
Po drugie, twoja pozycja własnościowa może zostać poważnie zmniejszona i możesz stracić kontrolę nad firmą. Aby tego uniknąć, właściciele, którzy chcą zachować kontrolę nad spółką po pierwszej ofercie publicznej, mogą to zrobić poprzez emisję oddzielnych klas akcji, które niosą różne wielokrotności wagi głosu.
W powyższym przykładzie Facebook Mark Zuckerberg był właścicielem tylko 18 procent firmy po IPO.
Jednak publiczne publiczne akcje IPO (klasa A) posiadały 1/10 wagi głosu pierwotnych akcji prywatnych (klasy B). Jego ilość akcji klasy B wyniosła 57 procent akcji z prawem głosu i pozostawiła go pod kontrolą spółki po pierwszej ofercie publicznej.
Z perspektywy inwestora debiuty publiczne mogą być ryzykowną inwestycją. Bez informacji historycznych może być trudno właściwie ocenić wartość akcji spółki, a IPO wydaje się, gdy warunki rynkowe są korzystne. IPO, takie jak Webvan i Pets.com, które zostały uruchomione podczas bańki dot-com, przerodziły się w spektakularne niepowodzenia, kiedy pękła bańka i obie firmy w końcu zbankrutowały.