Kredytodawcy i nabywcy nie chcą być nieświadomi na ryzyko powodzi
Gdy pożyczkodawca jest zaangażowany
Kiedy nieruchomość jest finansowana, pożyczkodawca powinien dysponować zasobem umożliwiającym realizację tego zadania przy zakupie. Opłata jest następnie pobierana od kupującego w pozycji serii 800 na wyciągu z rozliczenia HUD-1. Pożyczkodawca chroni swój majątek kredytowy poprzez weryfikację ryzyka uszkodzenia lub utraty przez zalanie. Niekoniecznie wyklucza to pożyczkę, jeśli nieruchomość jest zagrożona, ale federalne ubezpieczenie powodziowe jest zwykle wymagane.
Mapy powodzi FEMA są dostępne online, a także dostawców internetowych certyfikatów powodziowych.
Kiedy nie ma pożyczkodawcy - przykład
Ogólnie rzecz biorąc, nie ma problemu z organem wydającym lub firmą i raportem, a to jest w porządku, gdy pożyczkodawca jest zaangażowany w transakcję. Ale w praktyce można znaleźć się w sytuacji, w której agent nieruchomości musi pomóc klientowi w zawarciu umowy o certyfikację powodzi, aby mógł wymienić lub sprzedać swoją nieruchomość.
W jednym z przykładów, pośrednik w obrocie nieruchomościami miał klienta, który zbudował domy towarowe, które następnie wymieniłby z brokerem. Ponieważ jeden dom miał powstać na działce graniczącej z Arroyo, musieli wcześnie sprawdzić świadectwo powodziowe, ponieważ miałoby to wpływ na budowę. Budowniczy / sprzedawca uważał, że wolałby zadbać o wszelkie problemy związane z powodzią na etapie budowy, aby móc stworzyć dom, który zaspokoi pożyczkodawców.
Kupił ziemię za gotówkę.
Klient i pośrednik omawiali sytuację i postanowili zlecić brokerowi certyfikację powodziową, która może zostać przewieziona do hrabstwa, aby mógł uzyskać pozwolenie na budowę. Musiało to być zrobione, zanim budowa mogła się rozpocząć.
Wymagania certyfikacyjne
Ogólnie rzecz biorąc, tylko adres jest niezbędny do uzyskania certyfikatu powodzi od certyfikowanej firmy, ale był to nowo podzielony kawałek wysokiej pustynnej krainy i nie było akceptowalnego adresu w pobliżu. W związku z tym pośrednik skontaktował się z geodetą, aby dowiedzieć się, w jaki sposób można uzyskać certyfikat powodzi. Inspektor poinformował, że firma zajmująca się powodzią zaakceptuje zestaw współrzędnych GPS, ale tylko wtedy, gdy zostaną one ustalone za pomocą zatwierdzonej metody.
"Zatwierdzona metoda" polegała na uzyskaniu dwóch odczytów GPS. Jeden z nich był wymagany na pobliskim zmapowanym dużym skrzyżowaniu ulic lub autostrad, do którego może się odnosić firma zajmująca się powodzią. Drugi zostałby zabrany na samą działkę, a firma mogłaby wtedy odpowiednio zorientować nieruchomość na mapie powodzi.
Broker wykonał odczyty, jeden stał pośrodku ruchliwej autostrady, a drugi na parkingu. Formularz certyfikacji powodzi został wypełniony i przesłany. Certyfikacja szybko dotarła, stwierdzając, że działka nie znajduje się w 100-letnim obszarze zalewowym.
To powinno wystarczyć, ponieważ byłaby to forma złożona w hrabstwie, aby uzyskać pozwolenie na budowę.
Niestety biurokrata w hrabstwie nie był w nastroju, aby być przyjaznym dla klienta. Stwierdziła: "Zszedłem z dystansu proponowanej płyty z arroyo i znajduje się ona w strefie zalewowej, nie obchodzi mnie, co mówi powódź!"
Morał z opowieści
Nie, cały projekt nie doszedł do skutku, ale klient poniósł dodatkowe kilka tysięcy dolarów w celu podniesienia płyty nieruchomości, aby pomieścić się w strefie zalewowej. Ciekawostką jest to, że gdy dom został ukończony, a kupujący przyszedł, ich pożyczkodawca zamówił certyfikat powodzi, a działka nie znajdowała się w strefie zalewowej.
Czasami trzeba po prostu przejść przez biurokratyczny przepływ.