Okazuje się, galwanizacja, bezsenność, a laptop to niebezpieczna mieszanka.
Szybciej niż możesz powiedzieć "będzie działać za darmo", kliknąłem na stronę internetową organizacji obsługującej rodziny bezdomne i wyrzuciłem wiadomość e-mail oferującą moje usługi pisemne na zasadzie pro bono.
Uderzyłem "wyślij", zasnąłem ... i natychmiast zapomniałem o całej sprawie. Zapomniałem tak całkowicie, że kiedy dostałem entuzjastyczny e-mail od dyrektora ds. Rozwoju agencji już następnego dnia, byłem zdezorientowany. "Co to jest?" Zastanawiałem się.
I wtedy moja amnezja została oczyszczona, a na jej miejsce zostanie zastąpiona (jestem zakłopotana, by przyznać się) drżeniem. Walczyłem wystarczająco z ograniczeniami czasowymi związanymi z wykonywaniem płatnej pracy, pobudzaniem bardziej płatnej pracy i prowadzeniem gospodarstwa domowego; Nie miałem czasu na ochotnika. Co myślałem?
Ale czułem, że muszę odpowiedzieć. I zgadnij co? Tak się cieszę, że to zrobiłem. Od kilku miesięcy pracuję jako wolontariusz w tej organizacji i to było fantastyczne. Oto niektóre z zaskakujących korzyści płynących z pisania pracy ochotniczej (no cóż, były dla mnie zaskakujące).
Korzyści z pisania w niezależnym piśmie Pro Bono
- Możliwość zrobienia zmian w Twojej społeczności. Wiem, wiem, to oczywiste. Ale zaraz po moim początkowym, napędzanym adrenaliną e-mailu w następstwie Push, rozproszyło mnie całe życie .... rozrywki. Zapomniałem, jak bardzo zależy mi na problemie bezdomności. Dobrze jest w końcu coś z tym zrobić.
- Nowe umiejętności. Jedną z najlepszych rzeczy na temat wolontariatu dla organizacji non-profit jest różnorodność zadań - pracownicy organizacji non-profit (i wolontariusze) są zwykle podnośnikami ze względu na ograniczone budżety organizacji. Jako wolontariusz będziesz prawdopodobnie robić rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałeś. W moim własnym przypadku, mimo że przez kilka lat pracowałem w organizacji non-profit, nigdy wcześniej nie pisałem ogłoszenia o usługach publicznych. Teraz mam.
- Klipy: "Hej!" Myślałem, że po skończeniu pierwszego zadania (artykuł do raportu rocznego agencji). "Mogę umieścić to na mojej stronie!" (Duh!) Czy nie jest to jeden z największych problemów dla nowszych freelancerów - haczyk 22 braku klipów, więc nie możemy zdobyć klipów? Chociaż nie jestem najnowszym freelancerem na tym bloku, nie jestem też dobrze wyszkolony - a większość moich publikacji dotyczy jednego miejsca w mediach. Praca wolontariuszy pozwala mi patrzeć - i być - bardziej zróżnicowana.
- Nowe możliwości: częścią pracy organizacji społecznościowej jest podnoszenie świadomości społecznej na temat problemów, które reprezentują - dlatego często drżą, by artykuły trafiały do lokalnej prasy. Jedna organizacja, na której pracowałem, wynajęła na przykład pisarzy-wolontariuszy, którzy pisali miesięczne artykuły prasowe o różnych problemach ze zdrowiem psychicznym. Po przejściu przez moją bieżącą listę rzeczy do zrobienia, zamierzam opublikować artykuł w regionalnym magazynie z organizacją, w której się zgłaszam. Nigdy nie wiesz!
- Praktyka pisania: Wiem, że brzmi to kiepsko, ale jest tak prawdziwe - praca pisemna z wolontariuszem ma sens na zupełnie innym poziomie niż płatna praca pisemna, i jakoś pomaga to, że moje inne pismo staje się bardziej znaczące i autentyczne. Może dlatego, że wolontariat pomaga mi prowadzić bardziej znaczące / autentyczne życie, które naturalnie wpada w moje pisanie.
Wskazówki dotyczące udanego pisania doświadczeń z wolontariatu Freelance
- Wybierz problem, który bardzo Cię interesuje. Tak, brzmi jak nie myślenia. Łatwo jest jednak zignorować to na korzyść tego, co według ciebie może ci najbardziej pomóc - na przykład możesz pokusić się o wybieranie szybszej, lepiej znanej organizacji na mniej znaną, nawet jeśli nie masz na to ochoty. Troszczyć się o tę kwestię. Moim zdaniem jest to zła droga. Czemu? Ponieważ większość organizacji radzi sobie z pewnym rodzajem bólu (bezdomnością, nadużyciami, zanieczyszczeniem itp.) - a im silniejsze jest twoje pragnienie zredukowania tego bólu, tym silniejsze będzie twoje pisanie.
- Zacznij mały. Nie wchodź tam, oferując wszystko pod księżycem! Możesz tego żałować później. Przetestuj najpierw wody za pomocą tylko jednego zadania. Później możesz zwiększyć swoje godziny, jeśli chcesz. Mój własny koncert wolontariuszy waha się od 0 do 3 godzin tygodniowo, co jest właśnie dla mnie.
- Traktuj to jak płatny koncert. Koordynator ds. Wolontariuszy (lub dyrektor ds. Rozwoju lub ktokolwiek, z kim się zgłaszasz) jest tym, który nadzoruje, a menadżer zatrzymuje się u niej. Jeśli więc zmieni to, co napiszesz, lub poprosi o wprowadzenie zmian, odpowiedz tak samo profesjonalnie, jak w przypadku zwykłej pracy.
- Gdy zajmiesz się pracą zarobkową, powiadom swoją firmę. W ubiegłym tygodniu dyrektor ds. Rozwoju mojej organizacji wysłał mi szybkie pytanie. Odpowiedziałem, a potem wspomniałem (ładnie), że byłem w terminie. Pozwoliło jej to na chwilę poczekać, zanim zaoferuje mi kolejne zadanie. Pozwoliło jej to również dowiedzieć się, dlaczego w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch wolno mi będzie odpowiadać na e-maile.
- Jeśli nie pasuje, to nie pasuje. Czasami praktyki wolontariuszy po prostu się nie sprawdzają. Być może organizacja nie ma jeszcze dobrego systemu wolontariatu - a może rodzaje zadań, których oferta po prostu nie pasuje do Twoich zainteresowań. Jeśli zrobiłeś to rzetelnie i nadal nie działa, wypełnij obecne zadanie, napisz uprzejmy i profesjonalny list z rezygnacją z ochotnika i oddaj swój cel w inne miejsce.
- Utrzymuj komunikację: weź go od byłego pracownika socjalnego i menedżera non-profit: menedżerowie non-profit są przytłoczeni! Jeśli miną tygodnie, a nie dostaniesz kolejnego zadania, bądź proaktywny i zamelduj się.
- Postępuj zgodnie z protokołem: upewnij się, że rozumiesz wszystkie zasady prywatności - i podążaj za nimi do tee. Na przykład, jeśli napiszesz artykuł na stronie organizacji, koncentrując się na konkretnych klientach, upewnij się, że wszystkie wersje są podpisane i podpisałeś umowę o zachowaniu poufności. Koordynator ds. Wolontariuszy może - i powinien - w tym pomóc.
Powodzenia - i szczęśliwego wolontariatu!